image1 image2 image3 image4 image5 image6 image7 image8 image9 image10 image11 image12 image13

7 kwietnia br. amatorska grupa teatralna działająca przy GOK wystąpiła ze spektaklem „Brat naszego Boga”w reżyserii Jarosława Figury w Sanktuarium Ecce Homo w Krakowie. ( 17 marca wystąpiła w GOK przed miejscową publicznością ).

Całe popołudnie sobotnie i wieczór przeznaczone zostało na przygotowanie scenografii i potrzebnego oświetlenia w kościele dolnym sanktuarium. Siostry Albertynki, które zaprosiły grupę z Łukowej zapewniły noclegi, posiłki, serce oraz ogromną życzliwość.

W niedzielę odbyły się dwa przedstawienia: jedno dla wiernych, którzy zostali po Mszy św. o godzinie 10:00 i drugie dla rodzin albertyńskich z Krakowa. Publiczność była zachwycona, wiele osób było bardzo wzruszonych.

Poniżej relacje:albertynek, reżysera oraz żony jednego z aktorów

Niedziela 7 kwietnia była dniem szczególnego spotkania ze Św. Bratem Albertem w jego krakowskim Sanktuarium. Do tego miejsca kultu Szarego Brata przybyła grupka osób z Roztocza, która przygotowała i zaprezentowała niecodzienną adaptację dramatu Karola Wojtyły „Brat naszego Boga”. Twórcą adaptacji, reżyserem i scenografem był Pan Jarosław Figura zawodowy aktor, reżyser i scenograf Sceny Plastycznej KUL. W jego sercu zrodziła się wizja adaptacji dramatu oparta na współbrzmieniu słów, muzyki, światła i gestu. Do odegrania ról ubogich, a potem braci albertynów zostali zaproszeni mieszkańcy miejscowości Łukowa, na co dzień pracujący w swoich zawodach, którzy nigdy nie związani byli z aktorstwem. Ich determinacja i zaangażowanie oraz szczególna wrażliwość serca i profesjonalizm reżysera sprawiły, że powstał niezwykły spektakl, który do głębi porusza, skupia uwagę i budzi serce. Przez kilkadziesiąt minut stajemy się świadkami wewnętrznego zmagania Adama Chmielowskiego, jego dramatycznych pytań, poszukiwań i ostatecznego wyboru - oddania życia Bogu w służbie najbardziej opuszczonym. Chrystus w tajemnicy Ecce Homo - cierpiący, uniżony, ogołocony, Którego przez wiele lat malował na płótnie poprowadził go do krakowskiej ogrzewalni i dał mu łaskę rozpoznania Swego znieważonego Oblicza w twarzach ludzi poniżonych, opuszczonych, odtrąconych. Zakończenie spektaklu - wejście Alberta w przestrzeń Boga w życiu doczesnym przez radykalny wybór i w wymiarze wiecznym przez śmierć – to moment szczególnego wzruszenia i osobistej refleksji.

Serdecznie dziękujemy wszystkim, dzięki którym ta prezentacja się odbyła: wykonawcom i realizatorom. Życzliwą pamięcią otaczamy również Małżonki Panów występujących w spektaklu, dziękując im za świadectwo małżeńskiej solidarności.

Szczególne słowa podziękowania kierujemy do Pani Wiesławy Kubów Dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowej, z której inspiracji powstało to dzieło i z której natchnienia zastało ono zaprezentowane właśnie w krakowskim Sanktuarium przy relikwiach Św. Brata Alberta w bliskości namalowanego przez niego obrazu Chrystusa Cierpiącego Ecce Homo.

Bardzo dziękujemy za podarowane nam chwile wzruszeń, motywacje do przemyśleń, za radość spotkania.

Albertynki, Kraków 11 kwietnia 2019

 

Brat naszego Boga” – moja malarsko-słowno-muzyczna adaptacja dramatu Karola Wojtyły ukazuje moment trudnego wyboru w życiu Adama Chmielowskiego, który w konsekwencji doprowadził Brata Alberta do świętości. A zagrać ten spektakl przed niezwykłym obrazem ECCE HOMO (Adama Chmielowskiego) w Krakowie - to poczuć powiew nieziemskiej energii!

I tak się zadziało, 7 kwietnia 2019 r.(dwukrotnie)! Niezwykłe miejsce i czas prezentacji spektaklu (dwa tygodnie przed Wielkanocą) uwydatniły efekt na rozgrzanych od emocji twarzach widzów. Nigdy nie zapomnę po spektaklowej owacji na stojąco, którą zgotowało nam kilkadziesiąt zgromadzonych na widowni sióstr zakonnych (niektóre z nich w wieku nawet 90 – letnim)! Wiele z nich z mokrymi oczami opuszczało dolny kościół Sanktuarium, w którym wystawiany był spektakl. Wiele ciepłych słów, które usłyszałem od Albertynek utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że teatralna wizyta w klasztorze była strzałem w dziesiątkę: „Jeszcze nigdy tak mocno nie przeżyłam tej sztuki Karola Wojtyły o Bracie Albercie.” – mówiła jedna z sióstr; „Jaka cudowna plastyka obrazów, gra światłem, muzyką i tekstem.” – mówiła inna, z aktorską przeszłością siostra, dobra znajoma Krzysztofa Globisza. Wszystkie siostry, które z przejęciem ściskały mi dłoń po spektaklu mówiły o niezwykłej mistyce przedstawienia: „ Zwykle twórcy główny nacisk kładą na filantropijny aspekt życia Św. Brata Alberta. W Pańskiej adaptacji zobaczyłyśmy Adama Chmielowskiego jako wielkiego mistyka, który odkrył wyjątkowy rodzaj kontaktu z Bogiem! Zwłaszcza finałowe, kosmiczne przejście aktorów przez kopię obrazu ECCE HOMO wywarło na nas niezwykle wzruszające, symboliczne i plastyczne wrażenia.”

I w końcu moi aktorzy. Szóstka dorosłych mężczyzn z gminy Łukowa na Roztoczu. W większości plantatorzy tytoniu, którzy nigdy czynnie aktorstwem się nie parali. A jaką niezwykłą prawdę przekazu umieli wnieść na scenę! Bez tej prawdy najcudowniejsze światło i muzyka na nic by się zdały. I wzruszenia widza pewnie by nie było. Dziękuję aktorom (Sylwester Bielak, Paweł Trela, Tomasz Kurowski, Kazimierz Wróbel, Andrzej Skiba oraz Michał Szostak), elektroakustykowi Marcinowi Smutkowi i jego młodemu pomocnikowi Tobiaszowi Maciukiewiczowi. Na końcu dziękuje się najważniejszym ludziom każdego działania. Bez Wiesławy Kubów (dyrektora GOK w Łukowej) nie tylko nie byłoby ludzkiej reprezentacji cząstki kultury łukowskiej w dawnej stolicy Polski. Nie powstałby w ogóle niezwykły spektakl, łączący ludzi różnych branży ziemi łukowskiej. Jak Pani Wiesi udało się namówić do występów na scenie statecznych, pochłoniętych swoimi codziennymi obowiązkami mieszkańców gminy? Gdyby nie jej szalony pomysł zaproszenia mnie do realizacji dorosłego spektaklu w Łukowej, nidgy nie usłyszałbym tych pięknych słów wypowiedzianych przez wszystkich aktorów: „Jarek, dziękujemy Ci, że dane nam było przeżyć niezwykłe, nieznane nam dotąd, piękne i wzruszające emocje towarzyszące występom aktorskim na scenie”.

Jarosław Figura

 

Spektakl „Brat naszego Boga” jest w moim odbiorze dramatem bardzo trudnym.

Oglądając sztukę w albertyńskim sanktuarium, gdzie jest obraz „Ecce Homo” zrozumiałam prawdziwą głębię tematu.

Widząc jak siostry albertynki i ludzie świeccy ronią łzy, poczułam w sercu ucisk, który na pewno zapamiętam na długie lata.

Byłam duma z męża i jego kolegów, że był to dla nich pewnego rodzaju życiowy sukces”.

 

Małgorzata

Więcej zdjęć w galerii..

Administratorzy "Łukowa na starej fotografii" prowadzą portal społecznościowy pod tym samym tytułem na Facebook-u pod adresem:
https://www.facebook.com/pages/%C5%81ukowa-na-starej-fotografii/230152847173317
Średni dzienny zasięg tej strony to blisko pół tysiąca wejść.
Administratorzy zachęcają do udostępniania i przesyłania ciekawych starych fotografii o podobnej tematyce, które można by pokazać mieszkańcom Łukowej i jej okolic.
Oczywiście wszystkie fotografie będą odpowiednio oznakowane informacją o ich autorze czy źródle pochodzenia.

Do nabycia w sklepach nowy numer "Gońca Łukowej", cena 3 zł.

Czerwiec 2019
Czerwiec 2019
Wersja elektroniczna

Kontakt z nami

Gminny Ośrodek Kultury w Łukowej
Łukowa 569A
23-412-Łukowa

tel. 84 6874060, 6874053
e-mail: gokluk1@wp.pl
administrator: informatyk@lukowa.pl

Copyright © 2019 Oficjalny serwis internetowy Gminy Łukowa. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.